Są książki o zdrowiu, które po prostu przekazują wiedzę. Są też takie, które obiecują czytelnikowi coś znacznie więcej – odpowiedź na pytanie, dlaczego choruje i co może zrobić, żeby odzyskać zdrowie.
Do tej drugiej kategorii należy „Uzdrowienie tarczycy według boskiego lekarza” Anthony’ego Williama. Autor przedstawia w niej własną koncepcję przyczyn chorób tarczycy, Hashimoto, niedoczynności i nadczynności tarczycy, a także zestaw zaleceń dotyczących diety, suplementów i stylu życia.
I właśnie ta książka jest dobrym przykładem tego, jak trudno czasami oddzielić nadzieję, inspirację i doświadczenie autora od wiedzy medycznej opartej na dowodach.
Anthony William i „boski lekarz”
Już sam sposób przedstawienia autora jest nietypowy.
Anthony William twierdzi, że posiada zdolność otrzymywania informacji medycznych od duchowego źródła, które nazywa Spirit. Według jego własnej narracji wiedza ta pozwala mu rozpoznawać przyczyny chorób i wskazywać sposoby ich leczenia. Tak właśnie przedstawiany jest również przez wydawcę.
Dla jednych będzie to fascynujące.
Dla innych – bardzo poważny powód, żeby zachować dystans.
Ja podczas czytania miałam właśnie ten problem. Książka jest napisana niezwykle przekonująco. William nie przedstawia swoich teorii jako luźnych rozważań. Buduje wokół nich cały system wyjaśniający, dlaczego człowiek choruje i dlaczego dotychczasowe leczenie może nie przynosić oczekiwanych rezultatów.
A kiedy człowiek od lat zmaga się z problemem zdrowotnym, taka pewność autora może działać wyjątkowo mocno.
Hashimoto, niedoczynność tarczycy i Epstein-Barr
Jednym z najważniejszych elementów książki jest przekonanie autora, że ogromną rolę w problemach z tarczycą odgrywa wirus Epsteina-Barr (EBV).
William przypisuje mu znacznie większe znaczenie, niż wynika to z obecnego konsensusu medycznego. Na tej podstawie buduje również swoje zalecenia żywieniowe i program mający wspierać regenerację tarczycy. Książka zawiera między innymi 90-dniowy plan oraz przepisy i wskazówki dotyczące żywności.
Dieta, która ma być drogą do zdrowia
Jednocześnie trudno odmówić tej książce jednej rzeczy – potrafi zmotywować do zainteresowania się własnym stylem życia.
William proponuje bardzo konkretny sposób odżywiania. W książce znajdziemy listy produktów, których należy unikać, produkty zalecane, suplementy, zioła, soki i szczegółowe wskazówki dotyczące przygotowywania posiłków.
Dla osoby, która czuje się zagubiona i nie wie, od czego zacząć, taka konkretność może być atrakcyjna.
Największa zaleta? Nadzieja
Paradoksalnie największą siłą tej książki może być właśnie to, że daje nadzieję osobom, które czują się bezradne.
Autor nie mówi czytelnikowi: „taka już jest twoja choroba, musisz z nią żyć”.
Przeciwnie. Przekonuje, że można coś zrobić. Proponuje plan, konkretne działania i poczucie, że człowiek nie jest całkowicie bezsilny wobec własnego organizmu.
I rozumiem, dlaczego dla wielu osób może to być bardzo ważne.
Zwłaszcza kiedy ktoś przez lata szuka odpowiedzi, ma różne objawy i nie czuje się dobrze rozumiany przez otoczenie.
Czy warto przeczytać „Uzdrowienie tarczycy”?
Tak – ale czytałabym tę książkę jako prezentację konkretnej, alternatywnej koncepcji zdrowia, a nie jako podręcznik medyczny.
Natomiast jako książka do poznania innego spojrzenia na choroby przewlekłe, dietę i styl życia jest niewątpliwie interesująca.
I chyba właśnie w ten sposób najlepiej ją czytać: z otwartą głową, ale również z pytaniem:
„Czy to jest fakt potwierdzony badaniami, czy przekonanie autora?”
Bo jedno od drugiego może dzielić bardzo dużo.
Moja ocena: 6,5/10
Nie oceniam jej tak nisko dlatego, że prezentuje podejście alternatywne. Wręcz przeciwnie – lubię książki, które zmuszają mnie do zastanowienia się nad tym, co do tej pory uważałam za oczywiste.
Odejmuję punkty za bardzo kategoryczny sposób przedstawiania niektórych twierdzeń medycznych, który może sprawić, że osoba szukająca pomocy potraktuje hipotezy jako pewniki.
Jednocześnie doceniam prosty język, ogromną ilość praktycznych wskazówek i to, że autor potrafi dać czytelnikowi coś, czego czasami bardzo potrzebuje osoba przewlekle chora – poczucie, że nie jest całkowicie bezradna.
I właśnie dlatego uważam, że jest to książka ciekawa, ale wymagająca od czytelnika szczególnie dużo rozsądku.
Nie wszystko, co daje nadzieję, jest leczeniem. Ale nie każda książka, z którą się nie zgadzamy, jest książką, z której nie możemy niczego dla siebie wyciągnąć.
Czytaliście „Uzdrowienie tarczycy według boskiego lekarza”? Co sądzicie o podejściu Anthony’ego Williama do Hashimoto – czy przekonują Was jego zalecenia dotyczące diety i stylu życia, czy podchodzicie do nich z dużym dystansem?
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że zainteresował Cię mój artykuł. Pozdrawiam. Barbara Bereżańska