„Dziewczyny z Dubaju” to polski film z 2021 roku w reżyserii Marii Sadowskiej, będący ekranizacją książki Piotra Krysiaka. Produkcja opowiada o kobietach, które otrzymują propozycję wyjazdów do Dubaju i świadczenia usług seksualnych zamożnym klientom. Za pozorem luksusu, drogich hoteli i wielkich pieniędzy kryje się jednak świat manipulacji, przemocy, szantażu i wykorzystywania.
Film wzbudził ogromne zainteresowanie jeszcze przed premierą. Nie bez znaczenia była obecność Dody i jej ówczesnego męża Emila Stępnia wśród producentów. Ostatecznie „Dziewczyny z Dubaju” okazały się jednym z głośniejszych polskich filmów ostatnich lat, a poruszany w nim temat do dziś budzi wiele emocji.
„Dziewczyny z Dubaju” – o czym jest film?
Główną bohaterką filmu jest Emi, młoda dziewczyna marząca o lepszym życiu i dużych pieniądzach. Przypadkowo poznaje kobietę, która wprowadza ją w świat luksusowych wyjazdów do Dubaju.
Początkowo wszystko wygląda jak spełnienie marzeń. Są ekskluzywne hotele, markowe ubrania, drogie samochody, jachty i bogaci mężczyźni. Szybko okazuje się jednak, że za tym obrazem luksusu znajduje się zupełnie inna rzeczywistość.
Kobiety stają się częścią systemu, w którym pieniądze i wpływy mają ogromną władzę. Z czasem coraz wyraźniej widać, że nie zawsze mogą decydować o wszystkim same.
Film „Dziewczyny z Dubaju” a prawdziwe wydarzenia
Historia przedstawiona w filmie została oparta na publikacji Piotra Krysiaka „Dziewczyny z Dubaju”, która opisywała funkcjonowanie tzw. seksbiznesu związanego z wyjazdami polskich kobiet do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Trzeba jednak pamiętać, że film fabularny nie jest dokumentem. Twórcy wykorzystali informacje związane z opisywanymi wydarzeniami, ale stworzyli na ich podstawie fabularną historię, bohaterów i sceny przeznaczone na potrzeby kina.
To ważne rozróżnienie, szczególnie gdy film traktujemy jako punkt wyjścia do rozmowy o rzeczywistych wydarzeniach.
Luksus Dubaju kontra brutalna rzeczywistość
Jednym z ciekawszych elementów filmu jest kontrast pomiędzy tym, co widzimy na ekranie, a tym, co znajduje się pod powierzchnią.
Z jednej strony mamy Dubaj, luksusowe wnętrza, piękne kobiety i ogromne pieniądze. Z drugiej – sytuacje, w których bohaterki tracą poczucie bezpieczeństwa i kontroli.
Film pokazuje, że luksus nie zawsze oznacza komfort. Piękny hotel może stać się miejscem bardzo trudnych doświadczeń, a atrakcyjna finansowo propozycja może mieć konsekwencje, których wcześniej nikt się nie spodziewał.
Właśnie ten kontrast sprawia, że „Dziewczyny z Dubaju” nie są wyłącznie historią o pieniądzach i seksie.
„Dziewczyny z Dubaju” – obsada
W filmie występuje wiele znanych nazwisk. W głównych rolach pojawiają się m.in. Paulina Gałązka jako Emi, Katarzyna Figura jako Dorota oraz Giulio Berruti.
Na ekranie pojawiają się również znani polscy aktorzy. Dzięki temu produkcja ma zdecydowanie bardziej rozrywkowy charakter niż typowy film oparty na trudnym społecznym temacie
Czy film pokazuje prawdziwe oblicze seksbiznesu?
Moim zdaniem największą wartością filmu jest pokazanie, że seksbiznes nie musi wyglądać tak, jak przedstawiają go osoby patrzące na niego wyłącznie z zewnątrz.
Na pierwszy rzut oka bohaterki mogą wydawać się kobietami, które świadomie wybierają łatwe pieniądze. Film pokazuje jednak również mechanizmy uzależniania od pieniędzy, presję, manipulację oraz sytuacje, w których granice zostają przesunięte znacznie dalej, niż początkowo zakładały bohaterki.
Nie oznacza to oczywiście, że każda historia związana z prostytucją wygląda w ten sam sposób. Produkcja przedstawia konkretną, fabularną wizję tego środowiska.
Mocna strona filmu – nie tylko skandal
„Dziewczyny z Dubaju” łatwo sprowadzić do filmu o seksie, celebrytkach i pieniądzach. To jednak byłoby zbyt duże uproszczenie.
Pod powierzchnią sensacyjnej historii pojawiają się pytania o granice, pieniądze, władzę, wykorzystywanie kobiet i cenę luksusowego życia.
Film pokazuje również mechanizm fascynacji światem, w którym wszystko można kupić. Problem polega na tym, że kiedy człowiek zaczyna funkcjonować w takim środowisku, nie zawsze może po prostu powiedzieć „stop” i wrócić do wcześniejszego życia.
Czy „Dziewczyny z Dubaju” to dobry film?
Jeżeli ktoś oczekuje ciężkiego, realistycznego dramatu społecznego, może być zaskoczony. „Dziewczyny z Dubaju” są przede wszystkim widowiskowym filmem fabularnym, który łączy dramat, sensację i kontrowersyjny temat.
Produkcja jest efektowna wizualnie, ma szybkie tempo i wykorzystuje atrakcyjne plenery Dubaju. Dzięki temu trudny temat został przedstawiony w sposób stosunkowo łatwy do oglądania.
I właśnie tutaj widzę zarówno zaletę, jak i pewien minus filmu. Z jednej strony dzięki temu dociera on do szerokiej publiczności. Z drugiej – niektóre problemy mogłyby zostać pokazane znacznie głębiej.
„Dziewczyny z Dubaju” – moja opinia
„Dziewczyny z Dubaju” to film, który zdecydowanie warto zobaczyć, jeśli interesują Was produkcje inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, skandale obyczajowe i historie pokazujące kulisy świata wielkich pieniędzy.
Nie traktowałabym go jednak jako dokumentu przedstawiającego całą prawdę o prostytucji czy wyjazdach Polek do Dubaju. To przede wszystkim fabularna opowieść inspirowana głośną książką Piotra Krysiaka.
Najbardziej podoba mi się kontrast pomiędzy pięknym, luksusowym światem a jego ciemniejszą stroną. Film pokazuje, że za zdjęciami z drogich hoteli, jachtów i egzotycznych wyjazdów mogą kryć się historie, których nie widać na Instagramie.
To produkcja kontrowersyjna, momentami szokująca, ale przede wszystkim skłaniająca do zastanowienia się nad tym, jak łatwo wizja szybkich pieniędzy może przesłonić konsekwencje podejmowanych decyzji.
Oglądaliście „Dziewczyny z Dubaju”? Jak oceniacie film w porównaniu z książką Piotra Krysiaka – która wersja tej historii zrobiła na Was większe wrażenie?
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że zainteresował Cię mój artykuł. Pozdrawiam. Barbara Bereżańska