Kończy się zlecenie. Walizka już prawie spakowana, ubrania poukładane, dokumenty schowane, a w głowie tylko jedna myśl: jeszcze zakupy i można wracać do Polski.
I wtedy zaczyna się odwieczne pytanie:
Co właściwie warto kupić w Niemczech przed zjazdem ze szteli?
Bo przecież nie wszystko opłaca się wozić do Polski.
Niektóre produkty kupimy bez problemu w polskich sklepach. Inne są u nas dostępne, ale w Niemczech można trafić na lepszą cenę podczas promocji. Są też takie rzeczy, które po prostu lubimy kupować w Niemczech, bo znamy je od lat albo odpowiada nam ich niemiecka wersja.
Dlatego zamiast robić ogromną listę 50 produktów, wybrałam 6 kategorii, które moim zdaniem naprawdę warto sprawdzić przed powrotem ze szteli.
I najważniejsze: nie kupuj tylko dlatego, że jesteś w Niemczech. Kupuj wtedy, gdy rzeczywiście się opłaca.
1. Chemia gospodarcza – klasyka zakupów z Niemiec
Zaczynam od kategorii, która od lat kojarzy się Polakom z zakupami za zachodnią granicą.
Chemia z Niemiec.
Proszki i kapsułki do prania, płyny do płukania, tabletki do zmywarki, środki do czyszczenia łazienki, kuchni czy WC – wybór jest ogromny.
I nie chodzi wyłącznie o produkty wielkich marek.
W niemieckich drogeriach znajdziemy również bardzo szeroki wybór marek własnych, które potrafią być naprawdę niedrogie.
Przykładowo niemiecki Rossmann w aktualnych ofertach ma zarówno środki znanych producentów, jak i własne marki, takie jak domol czy ISANA. W promocjach można znaleźć m.in. tabletki do zmywarki, środki do prania czy płyny do czyszczenia.
Co warto kupić?
Przed zjazdem ze szteli warto sprawdzić przede wszystkim:
kapsułki lub proszek do prania,
płyn do płukania,
tabletki do zmywarki,
środki do WC,
odkamieniacz,
środki do kuchni i łazienki,
płyn do mycia naczyń,
specjalistyczne środki do czyszczenia.
Ale jest jeden haczyk.
Nie patrz tylko na cenę opakowania
Jeżeli jedno opakowanie kosztuje 5 euro, a drugie 7 euro, nie oznacza to automatycznie, że pierwsze jest tańsze.
Sprawdź:
ile kosztuje jedno pranie, jedno mycie albo 100 ml produktu.
Niemieckie sklepy bardzo często podają cenę jednostkową, np. za litr, kilogram czy jedno pranie. To właśnie ona pozwala rozsądnie porównać produkty.
I jeszcze jedna rzecz: promocja ma znaczenie.
Jeżeli Twój ulubiony płyn kosztuje w promocji znacznie mniej niż zwykle, wtedy warto kupić zapas.
Nie ma jednak sensu wozić do Polski całego kartonu tylko dlatego, że na opakowaniu jest napis „Made in Germany”.
2. Kosmetyki i produkty z niemieckich drogerii
Jeżeli po pracy masz jeszcze trochę miejsca w walizce, warto zajrzeć do niemieckiej drogerii.
dm i Rossmann mają ogromny wybór kosmetyków, produktów do pielęgnacji i marek własnych.
Warto zwrócić uwagę między innymi na:
balsamy do ciała,
żele pod prysznic,
szampony,
odżywki,
dezodoranty,
kosmetyki do pielęgnacji dłoni,
produkty do kąpieli,
kosmetyki naturalne.
Niektóre produkty kupimy również w Polsce, dlatego ponownie – porównujemy ceny, a nie kierujemy się samą nazwą sklepu.
Niemieckie drogerie regularnie organizują promocje i akcje dla klientów. dm oferuje m.in. własne akcje rabatowe i kupony, a Rossmann publikuje cotygodniowe oferty promocyjne.
Co szczególnie warto wrzucić do walizki?
Moim zdaniem przede wszystkim te produkty, których regularnie używasz.
Jeżeli od lat kupujesz konkretny niemiecki krem, szampon czy balsam i wiesz, że dobrze Ci służy – wtedy zapas ma sens.
Nie ma natomiast sensu kupowanie pięciu kremów tylko dlatego, że były w promocji.
Bo później okazuje się, że:
„oszczędziłam 10 euro, wydając 40 euro”.
To jedna z najczęstszych pułapek zakupów promocyjnych.
3. Kawa, herbata i produkty spożywcze, które naprawdę lubisz
To kategoria szczególnie ciekawa dla osób pracujących w Niemczech.
Bo czasami nie chodzi nawet o to, że produkt jest zdecydowanie tańszy.
Po prostu lubimy konkretny smak.
Jeżeli podczas pobytu w Niemczech znalazłaś kawę, herbatę, musztardę, słodycze czy inny produkt, który naprawdę Ci odpowiada, przed powrotem możesz kupić niewielki zapas.
Co można rozważyć?
Na liście mogą znaleźć się:
kawa,
musztardy,
sosy,
przyprawy,
produkty śniadaniowe,
słodycze,
herbatniki,
czekolady,
produkty sezonowe.
W przypadku żywności warto jednak pamiętać, że Niemcy nie są automatycznie tańsze od Polski.
Ceny zależą od sklepu, miasta, marki i aktualnej promocji. Aktualne porównania pokazują, że różnice między Polską i Niemcami są mocno zależne od konkretnego produktu.
Dlatego zamiast myśleć:
„W Niemczech wszystko jest tańsze”.
lepiej myśleć:
„Czy ten konkretny produkt jest teraz w dobrej cenie?”
To ogromna różnica.
4. Słodycze i produkty, których nie kupujesz codziennie
Tak, wiem.
Słodycze można kupić również w Polsce.
Ale przed zjazdem ze szteli często i tak trafiają do walizki.
Dlaczego?
Bo możemy kupić niemieckie produkty, których nie mamy zwyczaju kupować w Polsce, albo znaleźć je w innej wersji smakowej.
To może być:
czekolada,
praliny,
żelki,
herbatniki,
marcepan,
cukierki,
sezonowe słodycze,
produkty świąteczne,
limitowane smaki.
I tutaj pojawia się jeszcze jeden bardzo ważny argument.
Słodycze są świetnym pomysłem na mały prezent.
Wracasz do Polski i ktoś pyta:
– Co przywiozłaś z Niemiec?
Nie musisz wracać z porcelanowym zestawem za 100 euro.
Czasami wystarczy kilka ciekawych niemieckich słodyczy, kawa albo produkt, którego nie kupujemy na co dzień.
5. Ubrania, buty i rzeczy, których naprawdę potrzebujesz
To moim zdaniem najbardziej niedoceniana kategoria.
Nie chodzi o to, żeby przed każdym zjazdem kupować nową garderobę.
Wręcz przeciwnie.
W Niemczech warto kupić ubrania wtedy, kiedy rzeczywiście ich potrzebujesz i trafisz na dobrą cenę.
Szczególnie warto sprawdzić:
kurtki,
buty,
bieliznę,
piżamy,
ubrania sportowe,
swetry,
spodnie,
odzież w większych rozmiarach,
ubrania dla osób o nietypowym wzroście.
W przypadku odzieży szczególnie ważne jest to, że w Niemczech funkcjonuje wiele sklepów i marek oferujących szeroki zakres rozmiarów.
Dlatego jeżeli masz problem ze znalezieniem konkretnego rozmiaru w Polsce, warto przy okazji pobytu w Niemczech sprawdzić niemieckie sklepy.
Ale tutaj również nie działa zasada:
„Niemieckie = tańsze”.
Czasami promocja w Polsce będzie lepsza.
Dlatego zanim kupisz, sprawdź cenę.
6. A co z suplementami i witaminami?
To temat, który często pojawia się na listach zakupowych „z Niemiec”.
Niemieckie drogerie rzeczywiście mają bardzo duży wybór produktów z kategorii zdrowie, uroda i żywność specjalnego przeznaczenia.
Nie kupowałabym ich tylko dlatego, że są niemieckie.
Jeżeli potrzebujesz konkretnego suplementu, najpierw sprawdź jego skład, dawkę, sposób stosowania i to, czy rzeczywiście jest Ci potrzebny.
Samo słowo „Depot”, „Premium” czy „Made in Germany” nie oznacza automatycznie, że produkt będzie dla Ciebie lepszy.
Gdzie najlepiej robić zakupy przed zjazdem ze szteli?
Nie ma jednego sklepu, w którym znajdziesz wszystko.
W zależności od tego, czego szukasz, możesz zajrzeć do:
Drogerii
dm i Rossmann – przede wszystkim kosmetyki, środki higieniczne, chemia gospodarcza i produkty marek własnych.
Dyskontów
Aldi, Lidl, Penny, Netto – żywność, napoje, słodycze i produkty codziennego użytku.
Supermarketów
Warto sprawdzać większe sklepy, zwłaszcza jeśli interesują Cię konkretne marki, produkty regionalne albo większy wybór żywności.
Sklepów internetowych
Jeżeli wiesz dokładnie, czego szukasz, czasami warto wcześniej sprawdzić cenę online.
Największy błąd? Kupowanie „bo jest z Niemiec”
To chyba najważniejsza zasada całego tego artykułu.
Przez lata przyzwyczailiśmy się do określenia:
„Chemia z Niemiec jest lepsza”.
Albo:
„W Niemczech wszystko jest tańsze”.
Dzisiaj takie generalizowanie nie ma większego sensu.
Rynek bardzo się zmienił.
W Polsce mamy te same międzynarodowe marki, niemieckie sieci handlowe, promocje, marki własne i ogromny wybór produktów.
Co więcej, czasami Niemcy kupują w Polsce, ponieważ niektóre produkty są u nas tańsze.
Dlatego przed zakupem warto zadać sobie trzy pytania:
Czy tego naprawdę potrzebuję?
Czy cena jest rzeczywiście korzystna?
Czy za miesiąc nie kupię tego taniej w Polsce?
Jeżeli odpowiedź na wszystkie trzy pytania brzmi „tak” – wtedy warto wrzucić produkt do koszyka.
Moja lista zakupów przed zjazdem ze szteli
Gdybym miała zrobić naprawdę praktyczną listę, wyglądałaby tak:
1. Chemia
Kapsułki do zmywarki, płyn do czyszczenia z octem, dezynfekujący dodatek do prania.
2. Kosmetyki
Maseczki i peelingi do twarzy, perfumy.
3. Kawa i produkty spożywcze
Kotlety mielone lub Fleischkäse na drogę, Obazda, Kochkäse.
4. Słodycze
Kwaśne żelki, czekolady białe z owocowym nadzieniem, czekoladki z rumem, żelki z lukrecją, batoniki dietetyczne.
5. Ubrania i buty
Odzież Ulla Popken ze względu na duże rozmiary.
6. Suplementy diety
Magnez Depot, dziurawiec, ostropest.
Zanim zamkniesz walizkę…
Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać.
Nie rób zakupów w ostatniej godzinie przed wyjazdem.
Jeżeli wiesz, że w sobotę rano wracasz do Polski, zacznij kompletować rzeczy kilka dni wcześniej. Na niektóre produkty warto polować przez cały pobyt.
Wtedy spokojnie sprawdzisz ceny i promocje.
A co Ty kupujesz przed zjazdem ze szteli?
Każda opiekunka ma chyba własną „żelazną listę zakupów z Niemiec”.
Jedna wraca z zapasem chemii.
Druga nie wyobraża sobie powrotu bez niemieckiej kawy.
Trzecia kupuje kosmetyki w dm.
Czwarta zawsze zagląda na promocje odzieżowe.
A piąta twierdzi, że nie kupuje niczego, po czym przy wyjeździe ledwo dopina walizkę.
A Ty co zawsze kupujesz w Niemczech przed zjazdem do Polski?
Chemia? Kosmetyki? Kawa? Słodycze? Ubrania? A może masz swój produkt, którego w Polsce po prostu nie chcesz zamieniać na żadną inną markę?
Napisz w komentarzu – jestem ciekawa, co najczęściej wraca z Wami ze szteli do Polski.



Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że zainteresował Cię mój artykuł. Pozdrawiam. Barbara Bereżańska