Opiekunka osób starszych w Niemczech – jakie ma obowiązki? Sprzątaczka, kucharka, kierowca i… psycholog?
Jakie są obowiązki opiekunki osób starszych w Niemczech? Co właściwie należy do jej pracy? To pytanie pojawia się bardzo często, szczególnie przed pierwszym wyjazdem na sztelę. I trudno się dziwić. W ogłoszeniach możemy przeczytać o opiece nad seniorem, prowadzeniu gospodarstwa domowego, przygotowywaniu posiłków czy robieniu zakupów.
A później przyjeżdżamy na miejsce i nagle okazuje się, że jesteśmy trochę opiekunką, trochę kucharką, trochę sprzątaczką, trochę kierowcą, a czasami również psychologiem.
Tylko czy naprawdę mamy wykonywać wszystkie te zawody jednocześnie?
Moje doświadczenie pokazuje, że praca opiekunki osób starszych w Niemczech może obejmować wiele różnych czynności, ale najważniejsze są proporcje i rozsądna organizacja dnia.
Nie chodzi o to, żeby opiekunka nie wykonywała prac domowych. Chodzi o to, żeby nie zamienić jej w cały personel gospodarstwa domowego.
Zakres obowiązków opiekunki osób starszych w Niemczech
Każda sztela jest inna.
Jedna seniorka będzie samodzielna, sama się umyje, ubierze, pościeli łóżko i przygotuje sobie ubrania. Wtedy zadaniem opiekunki będzie przede wszystkim prowadzenie domu, gotowanie, zakupy, organizowanie dnia i towarzyszenie.
Inny senior może potrzebować pomocy przy higienie, ubieraniu, korzystaniu z toalety czy poruszaniu się.
Dlatego zakres obowiązków opiekunki seniora powinien być ustalony przed wyjazdem, a nie dopiero po przyjeździe do Niemiec.
W moim przypadku wyglądało to mniej więcej tak:
- trochę sprzątaczka,
- trochę kucharka,
- trochę kierowca,
- trochę organizator gospodarstwa domowego,
- trochę sekretarka,
- trochę pracownik pralni,
- trochę towarzyszka,
- a psychologiem bywałam niemal na pełen etat.
I właśnie tak wyglądała moja codzienność.
Opiekunka osób starszych w Niemczech jako sprzątaczka
Sprzątaczką zostawałam zazwyczaj raz w tygodniu.
Wtedy robiłam większe porządki w domu: odkurzałam, przecierałam podłogi, wycierałam kurze, sprzątałam łazienkę, wannę, prysznic, umywalkę i toaletę.
Zajmowało mi to około dwóch godzin.
Czasami dzieliłam sobie sprzątanie na dwa dni – po godzinie.
W pozostałe dni nie urządzałam generalnych porządków.
Jeżeli coś się rozlało – wycierałam.
Jeżeli coś się zabrudziło – sprzątałam.
Jeżeli były śmieci – zabierałam je ze sobą przy okazji wyjścia na zakupy albo spacer.
I tyle było ze mnie sprzątaczki.
Podstawowe utrzymanie porządku w domu seniora jest czymś zupełnie innym niż wykonywanie całodziennej pracy firmy sprzątającej.
I to jest różnica, o której warto pamiętać, rozmawiając o obowiązkach opiekunki w Niemczech.
Opiekunka jako kucharka
Kucharką jestem zdecydowanie częściej.
Obiad przygotowuję zazwyczaj codziennie, ale samo gotowanie nie musi przecież zajmować kilku godzin.
Jeżeli przygotowuję coś prostego, zajmuje mi to około pół godziny.
Jeżeli danie jest bardziej pracochłonne, gotuję od razu na dwa dni.
Jeśli i tak jestem w kuchni, mogę przy okazji przygotować sałatkę na kolację albo upiec ciasto.
Oczywiście dużo zależy od seniora.
Niektóre podopieczne bardzo interesowały się tym, co gotuję. Zaglądały do kuchni, pytały, co będzie na obiad, czasami doradzały.
I wtedy przygotowanie posiłku stawało się częścią wspólnie spędzanego czasu.
Gotowanie jest jednym z typowych obowiązków opiekunki osób starszych, ale również tutaj wszystko zależy od konkretnej szteli.
Czy opiekunka jest pielęgniarką?
Tutaj odpowiedź jest prosta:
Nie.
Opiekunka osób starszych nie jest automatycznie pielęgniarką tylko dlatego, że zajmuje się osobą chorą.
W codziennej opiece może pojawić się pomoc przy higienie, ubieraniu, korzystaniu z toalety czy zmianie środków chłonnych. Jeżeli senior jest samodzielny, nie powinniśmy go jednak wyręczać.
Miałam podopieczne, które same się myły, same chodziły do toalety, same się ubierały, ścieliły łóżko czy przygotowywały sobie ubrania.
Moim zadaniem było wtedy przede wszystkim pomóc tam, gdzie rzeczywiście tej pomocy potrzebowały.
Jeżeli chodzi o czynności medyczne, nie należy zakładać, że opiekunka może wykonywać wszystko, co robi pielęgniarka.
Dlatego przed wyjazdem warto dokładnie ustalić, jakiego rodzaju pomocy potrzebuje senior.
Opiekunka jako kierowca
Kierowcą bywałam sporadycznie.
Na większości moich szteli samochodu w ogóle nie było.
Jeżeli był, najczęściej jeździłam z podopieczną na zakupy albo do lekarza.
Raz neurolog.
Raz dermatolog.
Raz lekarz rodzinny.
Miałam również seniorkę, z którą jeździłam dwa razy dziennie do miasta i do domu opieki, gdzie przebywał jej mąż.
Wtedy samochód rzeczywiście był bardzo ważnym elementem mojej pracy.
Ale prawo jazdy nie oznacza automatycznie, że opiekunka zostaje kierowcą całej rodziny.
Opiekunka jako dostawca
Zakupy spożywcze, apteka, pieczywo, drobne rzeczy potrzebne seniorowi.
Dostawcą towaru zostawałam zazwyczaj raz, maksymalnie dwa razy w tygodniu.
Najczęściej można było połączyć to z zakupami.
Nie jechałam przecież specjalnie po jedną rzecz, jeśli i tak wychodziłam z domu.
To po prostu część organizacji codziennego życia seniora.
Najważniejszy zawód – manager gospodarstwa domowego
Tutaj przyznam:
managerem jestem na pełen etat.
Bo opiekunka musi pamiętać o naprawdę wielu rzeczach.
Czy mamy jedzenie?
Czy trzeba zrobić zakupy?
Kiedy jest wizyta u lekarza?
Czy przyjdzie Pflegedienst?
Czy senior ma wszystko, czego potrzebuje?
Czy trzeba przekazać coś rodzinie?
Czy należy zrobić pranie?
Czy jutro mamy wizytę?
To wszystko dzieje się równocześnie z gotowaniem, sprzątaniem czy opieką nad seniorem.
Nie siedzę przy biurku z laptopem i napisem „MANAGER”.
Po prostu organizuję codzienne życie gospodarstwa domowego.
I moim zdaniem właśnie ta część pracy opiekunki jest często niedoceniana.
Trochę sekretarki, trochę portiera
Telefon dzwoni.
Trzeba otworzyć drzwi.
Przychodzi Pflegedienst.
Pojawia się listonosz.
Ktoś chce porozmawiać z seniorem.
Trzeba zapisać termin wizyty.
Przekazać rodzinie informację.
Przypomnieć podopiecznej, kiedy ma wizytę u lekarza.
Czy jestem sekretarką?
Trochę.
Czy jestem portierem?
Czasami też.
Ale na szczęście nie jest to mój pełnoetatowy zawód.
Pranie, prasowanie i garderoba seniora
Pranie również należy do codzienności wielu opiekunek.
Ale jego ilość zależy przede wszystkim od sytuacji seniora.
Jeżeli podopieczna jest samodzielna i nie ma problemu z inkontynencją, prania może być stosunkowo niewiele.
Jeżeli mamy osobę leżącą, korzystającą ze środków chłonnych, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Dochodzi pościel, ręczniki, ubrania i rzeczy, które wymagają częstego prania.
Nie można więc powiedzieć, że każda opiekunka robi dokładnie jedno pranie tygodniowo.
Każda sztela jest inna.
Miałam również seniorki, które same zajmowały się swoją garderobą. Przygotowywały ubrania, odkładały je do szafy, prały, wywieszały pranie i składały rzeczy.
Miałam nawet seniorkę, która sama prasowała swoje ubrania.
I bardzo dobrze.
Jeżeli osoba starsza nadal potrafi coś zrobić samodzielnie, dlaczego mielibyśmy jej to odbierać?
Psychologiem jestem prawie na pełen etat
I tutaj zaczyna się chyba najbardziej wymagająca część pracy.
Senior może być samotny.
Może tęsknić za rodziną.
Może być zły na swoją chorobę.
Może być sfrustrowany tym, że nie może już robić tego, co robił dawniej.
Może narzekać.
Może po raz dziesiąty opowiedzieć tę samą historię.
A my musimy zachować cierpliwość.
Czasami trzeba wysłuchać.
Czasami zmienić temat.
Czasami odwrócić uwagę.
A czasami po prostu powiedzieć:
„Dobrze, zajmiemy się tym.”
Nie jesteśmy oczywiście psychologami ani terapeutami.
Ale w pracy opiekunki umiejętność spokojnego rozmawiania z seniorem, słuchania go i reagowania na jego emocje jest niezwykle ważna.
Opiekunka jako towarzyszka
Senior nie zawsze potrzebuje naszej pomocy fizycznej.
Czasami potrzebuje po prostu drugiego człowieka.
Wspólnej kawy.
Rozmowy.
Spaceru.
Wyjazdu na zakupy.
Obejrzenia telewizji.
Wysłuchania historii z młodości.
Ale również tutaj trzeba zachować zdrowy rozsądek.
Towarzystwo nie oznacza, że opiekunka ma siedzieć przy seniorze przez cały dzień.
Podopieczny potrzebuje swojej przestrzeni.
Opiekunka również.
I właśnie dlatego tak ważne jest odpowiednie rozplanowanie dnia.
Czy opiekunka musi robić wszystko?
Nie.
I to jest chyba najważniejszy wniosek z całego tego tekstu.
Opiekunka osób starszych w Niemczech wykonuje wiele różnych czynności, ale nie oznacza to, że ma być jednocześnie całym personelem domu.
Gotowanie – tak.
Podstawowe sprzątanie – tak.
Pranie – jeśli należy do ustalonego zakresu obowiązków.
Zakupy – często tak.
Pomoc seniorowi w codziennych czynnościach – oczywiście.
Towarzystwo – jak najbardziej.
Ale wszystko powinno mieć swoje granice.
Jeżeli na jednej szteli mamy gotować dla całej wielopokoleniowej rodziny, sprzątać ogromny dom, zajmować się ogrodem, wyprowadzać psa, wozić wszystkich samochodem i jednocześnie być dostępne dla seniora przez całą dobę, trudno już mówić o zwykłym zakresie obowiązków opiekunki.
Dobra sztela to nie ta, na której nie robisz nic
To również warto powiedzieć.
Nie uważam, że dobra sztela to taka, na której opiekunka tylko siedzi i pije kawę.
Dobra sztela to taka, na której obowiązki są jasno określone, realne do wykonania i odpowiednio rozłożone w ciągu dnia.
Jeżeli senior potrzebuje pomocy – pomagamy.
Jeżeli potrzebuje towarzystwa – jesteśmy obok.
Jeżeli trzeba ugotować – gotujemy.
Jeżeli dom wymaga podstawowego sprzątania – sprzątamy.
Ale musimy mieć również czas na odpoczynek.
Więcej o organizacji dnia i tym, jak rozsądnie rozłożyć obowiązki, warto przeczytać w moim artykule „Czas pracy opiekunki w Niemczech – ile naprawdę powinna pracować?”.
Najważniejsze: nie dajmy sobie wmówić, że musimy być idealne
Opiekunka nie musi być perfekcyjną kucharką.
Nie musi być zawodową sprzątaczką.
Nie musi być pielęgniarką.
Nie musi być kierowcą Formuły 1.
Nie musi być terapeutką.
I zdecydowanie nie musi być dostępna dla wszystkich przez 24 godziny na dobę.
Ma być dobrą opiekunką.
A dobra opiekunka wie, kiedy pomóc, kiedy pozwolić seniorowi zrobić coś samodzielnie, kiedy powiedzieć „nie” i kiedy zwyczajnie odpocząć.
Bo jeśli będziemy próbowały robić wszystko i dla wszystkich, bardzo szybko zabraknie nam siły na najważniejszą osobę na tej szteli.
Na siebie.
A Wy? Ile zawodów wykonujecie na swojej szteli?
Sprzątaczka, kucharka, kierowca, pracownik pralni, sekretarka, manager, psycholog, towarzyszka…
Który z tych „zawodów” najbardziej pasuje do Waszej pracy?
A może macie jeszcze jeden, którego tutaj nie wymieniłam?
Jestem przekonana, że opiekunki potrafią stworzyć znacznie dłuższą listę.



Nic dodać i nic ująć, tym postem trafiłaś w sedno naszej opiekuńczej pracy. Aczkolwiek, każde zlecenie nieco się różni ze względu na miejsce, dom a przede wszystkim od sytuacji i schorzenia naszych podopiecznych a także ich rodzin, ale na każdym trzeba się sprawdzić/wywiązać w każdym z podanych zawodów, w jednym mniej w drugim więcej. Bez świadomości tego stanu rzeczy, nie sposób prawidłowo się wywiązać z obowiązków a co za tym idzie z odpowiedzialności za ich zdrowie i życie. I oby, każda opiekunka/opiekun byli tego świadomi, to byłoby o dużo mniej problemów w tej pięknej lecz też cieżkiej pracy, chociażby pomiędzy nami opiekunami.
OdpowiedzUsuńMoc serdeczności Basieńko :)
Dokładnie. W każdym domu te proporcje będą inne. Trzeba się dostosować do stanu podopiecznego i jego stylu życia oraz upodobań.
UsuńWymienisz różne zawody ale co to za zawód piguła ???
OdpowiedzUsuńA zgadnij
Usuń