Kamera w domu podopiecznego w Niemczech to temat, który wzbudza wśród opiekunek bardzo dużo emocji. Jedne uważają, że rodzina seniora ma prawo wiedzieć, co dzieje się z ich bliskim. Inne mówią wprost: „Nie po to jadę do pracy, żeby ktoś obserwował mnie przez całą dobę”.
Pytanie, które pojawia się najczęściej, brzmi:
Czy rodzina może nagrywać opiekunkę?
A zaraz za nim:
Czy opiekunka musi zgodzić się na kamerę?
Czy ukryta kamera u seniora jest legalna?
Co zrobić, gdy agencja nie powiedziała o kamerach przed wyjazdem?
Czy kamera może nagrywać dźwięk?
Czy rodzina może oglądać opiekunkę na żywo przez telefon?
To nie są wydumane problemy. Znane są historie kobiet, które dopiero po przyjeździe odkrywały monitoring w domu podopiecznego i nie wiedziały, kto, kiedy i w jaki sposób je obserwuje.
I właśnie dlatego warto wiedzieć, gdzie kończy się uzasadniona troska o seniora, a zaczyna nadmierna kontrola opiekunki.
Kamera w domu podopiecznego – po co rodzina ją montuje?
Zacznijmy od tego, że kamera sama w sobie nie musi oznaczać braku zaufania do opiekunki.
Rodzina może mieć naprawdę poważny powód.
Senior może:
mieć zaawansowaną demencję,
często upadać,
próbować wychodzić z domu,
wstawać w nocy,
nie potrafić wezwać pomocy,
być po udarze,
cierpieć na zaburzenia orientacji,
mieszkać samotnie z opiekunką,
mieć problemy z poruszaniem się.
Dzieci seniora mogą mieszkać kilkadziesiąt albo kilkaset kilometrów dalej.
Kamera może więc dawać im poczucie bezpieczeństwa.
Jeżeli córka zobaczy, że mama upadła, może szybciej zareagować.
Jeżeli senior z demencją wstanie w nocy, rodzina może zauważyć problem.
Jeżeli wydarzy się wypadek, nagranie może pomóc ustalić, co właściwie się stało.
Nie każda kamera w domu seniora jest więc wymierzona w opiekunkę.
Problem zaczyna się wtedy, gdy monitoring przestaje służyć bezpieczeństwu podopiecznego, a zaczyna służyć stałej kontroli osoby wykonującej pracę.
Czy rodzina może nagrywać opiekunkę w Niemczech?
To pytanie nie ma odpowiedzi brzmiącej po prostu „tak” albo „nie”.
W prywatnym domu seniora może istnieć uzasadniona potrzeba monitorowania określonego miejsca. Jednak pojawienie się opiekunki w kadrze oznacza, że monitoring zaczyna dotyczyć również osoby trzeciej, która nie jest właścicielem domu.
Niemiecki problem prawny nie sprowadza się więc tylko do tego, kto jest właścicielem mieszkania.
Znaczenie ma również prawo do prywatności, prawo do informacyjnego samostanowienia i prawo do własnego wizerunku. Dresdner Institut für Datenschutz zwraca uwagę, że nawet jeżeli prywatny monitoring może korzystać z tzw. wyjątku domowego, nie oznacza to, że osoby trzecie znajdują się w „strefie wolnej od prawa”.
Dlatego argument:
„To mój dom, więc mogę nagrywać wszystko”
jest zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem.
Czy opiekunka musi zgodzić się na kamerę?
Nie istnieje prosta zasada, według której opiekunka musi zaakceptować każdy rodzaj monitoringu tylko dlatego, że kamera znajduje się w prywatnym domu podopiecznego.
Jednocześnie nie można powiedzieć, że każda kamera automatycznie wymaga formalnej zgody opiekunki. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, sposobu zatrudnienia, celu monitoringu, miejsca kamery, zakresu nagrywania i tego, czy monitoring jest prowadzony w ramach stosunku pracy.
Jeżeli opiekunka jest pracownikiem, zastosowanie może mieć m.in. § 26 niemieckiej ustawy o ochronie danych (BDSG). Przetwarzanie danych pracownika musi być związane z celem zatrudnienia i konieczne do jego realizacji. W przypadku podejrzenia przestępstwa również istnieją określone warunki – nie wystarczy zwykłe „chcę sprawdzić, co robi opiekunka”.
Natomiast w przypadku opiekunek pracujących w różnych modelach – np. przez zagraniczną firmę, agencję czy jako osoby formalnie samozatrudnione – sytuacja może wyglądać inaczej.
Opiekunka powinna wiedzieć o monitoringu, a dopuszczalność konkretnego sposobu nagrywania zależy od okoliczności.
Kamera w domu podopiecznego w Niemczech – jawna czy ukryta?
To jedna z najważniejszych różnic.
Kamera jawna
Rodzina mówi przed przyjazdem:
„W salonie mamy kamerę. Służy do obserwacji mamy. Możemy zobaczyć obraz na telefonie”.
Opiekunka wie o niej przed rozpoczęciem zlecenia.
Może wtedy świadomie zdecydować:
„Akceptuję takie warunki” albo „Nie chcę pracować w takim miejscu”.
Kamera ukryta
Opiekunka dowiaduje się o niej przypadkiem.
Na przykład zauważa urządzenie w:
zegarku,
lampce,
głośniku,
pudełku,
czujniku,
urządzeniu elektronicznym.
Taka sytuacja jest zdecydowanie bardziej problematyczna.
Ukryta kamera u seniora to nie jest temat, który opiekunka powinna po prostu zignorować.
„Nie wiedziałam, że jestem nagrywana”
To właśnie jeden z najbardziej niepokojących scenariuszy.
Takie sytuacje się zdarzają. Opiekunka przyjeżdża na zlecenie, rozpakowuje walizkę i dopiero po pewnym czasie odkrywa, że w domu znajdują się kamery. Nikt wcześniej jej o nich nie powiedział. Może się również okazać, że rodzina ma możliwość obserwowania jej na żywo przez telefon. Wtedy pojawia się naturalne pytanie: czy opiekunka ma prawo czuć się obserwowana we własnym miejscu pracy i czy rodzina może nagrywać ją bez jej wiedzy?
Czy rodzina może oglądać opiekunkę przez telefon?
Technologia bardzo to ułatwia.
Wystarczy kamera podłączona do internetu i odpowiednia aplikacja.
Córka może siedzieć w swoim mieszkaniu i zobaczyć:
co robi mama,
gdzie znajduje się opiekunka,
czy ktoś jest w salonie,
kiedy opiekunka przygotowuje posiłek,
czy senior śpi,
czy opiekunka siedzi przy stole,
kiedy wychodzi z domu.
Technicznie jest to banalnie proste.
Ale pytanie brzmi:
Czy możliwość techniczna oznacza prawo do nieograniczonego podglądania?
Nie.
W przypadku monitoringu trzeba brać pod uwagę m.in. cel, zakres i proporcjonalność ingerencji w prywatność. Nawet przy prywatnym monitoringu należy uwzględniać prawa osób trzecich znajdujących się w jego zasięgu.
Monitoring opiekunki w Niemczech – kiedy zaczyna się problem?
Wyobraźmy sobie dwie sytuacje.
Sytuacja pierwsza
Senior ma demencję i istnieje ryzyko, że w nocy wstanie i upadnie.
Kamera jest skierowana wyłącznie na jego łóżko.
Opiekunka wie o kamerze.
Kamera nie nagrywa dźwięku.
Rodzina może obserwować seniora.
Sytuacja druga
W całym domu znajduje się kilka kamer.
Rodzina może obserwować opiekunkę przez telefon przez cały dzień.
Nikt nie powiedział jej o kamerach.
Urządzenia mają mikrofony.
Kamera znajduje się również w pomieszczeniu, w którym opiekunka spędza swój czas wolny.
To są dwie zupełnie różne sytuacje.
Dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:
„Czy w domu jest kamera?”
Powinno brzmieć:
„Co kamera nagrywa, dlaczego, kiedy, w jakim miejscu i kto ma dostęp do obrazu?”
Kamera w pokoju seniora – czy to legalne?
To częsty przypadek.
Rodzina chce obserwować chorego rodzica.
Senior może być osobą leżącą, mieć demencję albo być zagrożony upadkiem.
Kamera w jego pokoju może mieć więc uzasadniony cel.
Ale jest jeden problem.
W tym pokoju może znajdować się również opiekunka.
Może pomagać seniorowi:
wstać,
położyć się,
ubrać,
nakarmić,
wykonać czynności higieniczne.
Dlatego nawet kamera skierowana przede wszystkim na seniora może jednocześnie rejestrować pracę opiekunki.
W takim przypadku warto ustalić, czy można:
ograniczyć kadr,
wyłączyć kamerę podczas określonych czynności,
zastosować kamerę bez zapisu,
użyć czujnika ruchu zamiast obrazu,
wyłączyć mikrofon.
Istotna jest możliwość zastosowania mniej ingerujących rozwiązań, a także ustalenie zasad korzystania z kamer w ramach opieki.
Kamera w sypialni opiekunki – tutaj sprawa wygląda inaczej
Jeżeli opiekunka ma własny pokój, w którym śpi, przebiera się, rozmawia z rodziną lub odpoczywa, nie można traktować go jak kolejnego pomieszczenia do monitorowania pracy.
Opiekunka mieszkająca w domu seniora nadal jest człowiekiem i nadal ma prawo do prywatności.
To szczególnie ważne w przypadku tzw. Live-in, czyli opieki, w której osoba wykonująca pracę mieszka w gospodarstwie domowym seniora.
Opiekunowie mieszkający w domu podopiecznego są szczególnie narażeni na naruszenia prywatności, właśnie dlatego, że ich miejsce pracy jest jednocześnie miejscem zamieszkania.
Kamera w łazience i toalecie – zdecydowanie najbardziej wrażliwy obszar
Tutaj nie chodzi już tylko o kontrolę pracy.
Chodzi o intymność człowieka.
Kamera w:
toalecie,
łazience,
miejscu przebierania,
przestrzeni wykonywania czynności higienicznych
oznacza możliwość rejestrowania sytuacji wyjątkowo osobistych.
Jeżeli opiekunka pomaga seniorowi podczas kąpieli czy korzystania z toalety, monitoring może rejestrować nie tylko podopiecznego, ale również ją.
To jeden z powodów, dla których monitoring pomieszczeń intymnych jest traktowany szczególnie restrykcyjnie.
Kamera z dźwiękiem w domu seniora – jeszcze większy problem
Czy kamera ma mikrofon?
Wiele współczesnych kamer ma.
Rodzina może więc nie tylko oglądać obraz, ale również słyszeć rozmowy.
A to zmienia sytuację.
Niemiecki § 201 StGB chroni poufność niepublicznych wypowiedzi. Nieuprawnione nagrywanie takich rozmów może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Dlatego kamera z mikrofonem powinna zapalić opiekunce dodatkową lampkę ostrzegawczą.
Warto zapytać:
Czy mikrofon jest aktywny?
Czy dźwięk jest zapisywany?
Czy można wyłączyć nagrywanie dźwięku?
Kto może słuchać nagrań?
Czy opiekunka może odmówić pracy z kamerą?
Tak – może odmówić przyjęcia konkretnego zlecenia, jeżeli warunki pracy jej nie odpowiadają.
To jednak co innego niż stwierdzenie, że może w każdej sytuacji po prostu wyłączyć istniejącą kamerę.
Jeżeli przed wyjazdem rodzina informuje:
„W domu jest monitoring”
opiekunka może powiedzieć:
„Dziękuję, ale nie przyjmuję takiego zlecenia”.
To znacznie prostsze niż sytuacja, w której kamera zostaje odkryta dopiero po przyjeździe.
Czy opiekunka może odmówić pracy z kamerą, o której nie wiedziała?
Tutaj sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Nie radziłabym od razu:
odłączać kamer,
zaklejać obiektywu,
niszczyć urządzenia,
grozić rodzinie,
samodzielnie kasować nagrania.
Najpierw należy ustalić, co właściwie zostało zamontowane i w jakim celu.
Następnie:
zrobić zdjęcie urządzenia,
zapytać rodzinę o monitoring,
zapytać, czy urządzenie nagrywa,
zapytać, czy nagrywa dźwięk,
zapytać, kto ma dostęp,
skontaktować się z agencją,
poprosić o stanowisko na piśmie.
Jeżeli monitoring wydaje się naruszać prywatność, można zasięgnąć porady prawnej lub skontaktować się z właściwym niemieckim organem ochrony danych.
Co zrobić, gdy agencja nie powiedziała o kamerach?
To osobny i bardzo ważny problem.
Jeżeli przed wyjazdem opiekunka pytała o warunki zlecenia, a agencja przekazała jej informacje o seniorze, mieszkaniu, obowiązkach i czasie pracy, ale nie wspomniała o istniejącym monitoringu, po przyjeździe może czuć się oszukana.
I nie chodzi nawet wyłącznie o samą kamerę.
Chodzi o to, że nie mogła podjąć świadomej decyzji przed wyjazdem.
Dlatego przed wyjazdem warto pytać agencję wprost:
„Czy w domu znajdują się kamery, monitoring, wideodomofon, baby monitor lub urządzenia z funkcją nagrywania obrazu albo dźwięku?”
I najlepiej zachować odpowiedź.
Czy kamera może być zaletą dla opiekunki?
Tak.
To ważne, bo nie chcę przedstawiać całego tematu jako wojny pomiędzy rodziną i opiekunką.
Wyobraźmy sobie, że senior oskarża opiekunkę:
„Ona mnie popchnęła”.
Rodzina nie wie, komu wierzyć.
Jeżeli istnieje legalnie wykonany monitoring obejmujący dane zdarzenie, nagranie może pokazać, że:
senior sam się przewrócił,
opiekunka próbowała go złapać,
nie doszło do przemocy,
opiekunka natychmiast udzieliła pomocy.
W takim przypadku kamera może być dowodem również na korzyść opiekunki.
Zalety kamer w domu podopiecznego
1. Większe bezpieczeństwo seniora
Rodzina może szybciej zauważyć upadek lub inną sytuację kryzysową.
2. Możliwość szybkiej reakcji
Przy niektórych chorobach każda minuta może mieć znaczenie.
3. Pomoc przy demencji
Rodzina może lepiej zrozumieć zachowanie seniora.
4. Wyjaśnienie spornych sytuacji
Nagranie może pomóc ustalić przebieg wypadku.
5. Ochrona opiekunki
W określonych sytuacjach monitoring może potwierdzić, że opiekunka wykonywała swoją pracę prawidłowo.
6. Kontakt z seniorem na odległość
Niektóre rodziny wykorzystują urządzenia przede wszystkim po to, aby mieć poczucie kontaktu z bliskim.
Wady kamer w domu seniora
1. Ciągłe poczucie kontroli
Opiekunka może mieć wrażenie, że każda jej czynność jest oceniana.
2. Brak prywatności
Jeżeli kamer jest kilka, można mieć poczucie, że nie istnieje miejsce, w którym można swobodnie odpocząć.
3. Stres
Stała świadomość obserwacji może wpływać na psychikę i komfort pracy.
4. Ryzyko niewłaściwego wykorzystania nagrań
Warto wiedzieć, kto ma dostęp do obrazu i gdzie dane są przechowywane.
5. Nagrywanie rozmów
Kamera z mikrofonem może powodować dodatkowe problemy prawne.
6. Zniszczenie zaufania
Relacja pomiędzy rodziną a opiekunką może zmienić się w relację opartą na kontroli.
Czy kamera może kontrolować, czy opiekunka pracuje?
To bardzo ważne rozróżnienie.
Jeżeli rodzina chce wiedzieć:
„Czy mama jest bezpieczna?”
to jest to zupełnie inny cel niż:
„Czy opiekunka właśnie siedzi?”
„Dlaczego przez dziesięć minut rozmawiała przez telefon?”
„O której poszła spać?”
„Dlaczego siedziała w kuchni?”
Stałe monitorowanie pracownika w celu kontrolowania jego pracy jest szczególnie problematyczne.
W niemieckim prawie pracy i ochronie danych nie można traktować monitoringu jako dowolnego narzędzia kontroli pracownika. § 26 BDSG wymaga, aby przetwarzanie danych pracowników było konieczne dla określonego celu związanego z zatrudnieniem; przy podejrzeniu przestępstwa również przewidziano konkretne warunki.
Kamera a czas wolny opiekunki
To temat, o którym mówi się zdecydowanie za mało.
Opiekunka może mieszkać w domu seniora, ale mieszkanie w domu podopiecznego nie oznacza automatycznie, że jest przez 24 godziny na dobę w pracy.
Nawet określenie „24-Stunden-Betreuung” jest w Niemczech branżowym określeniem i nie oznacza automatycznie 24 godzin nieprzerwanej pracy. W praktyce należy uwzględniać czas pracy, odpoczynek i przerwy.
Jeżeli więc kamera obserwuje opiekunkę również wtedy, gdy powinna mieć czas wolny, problem prywatności staje się jeszcze bardziej wyraźny.
Czy opiekunka ma prawo do prywatności w domu seniora?
Tak.
To, że ktoś pracuje w prywatnym domu, nie oznacza, że przestaje być człowiekiem mającym prawo do prywatności.
Szczególnie ważne są:
własny pokój,
czas wolny,
rozmowy telefoniczne,
prywatna korespondencja,
czynności higieniczne,
przebieranie się,
odpoczynek.
W przypadku Live-in problem jest szczególny, ponieważ miejsce pracy jest jednocześnie miejscem zamieszkania.
Czy rodzina może zamontować kamerę w pokoju opiekunki?
To zdecydowanie nie jest sytuacja, którą należy traktować tak samo jak kamerę skierowaną na seniora.
Pokój opiekunki jest jej prywatną przestrzenią podczas pobytu na zleceniu.
Jeżeli rodzina chce obserwować ten pokój, ingerencja w prywatność jest bardzo duża.
Jeżeli przed wyjazdem dowiadujesz się, że kamera ma znajdować się również w Twoim pokoju, potraktuj to jako bardzo poważny sygnał ostrzegawczy i wyjaśnij sprawę przed przyjęciem zlecenia.
Co zrobić, gdy podejrzewasz ukrytą kamerę?
Nie każda mała okrągła rzecz na suficie jest kamerą.
Zdarzały się sytuacje, w których podejrzane urządzenie okazywało się zwykłym czujnikiem dymu.
Dlatego nie warto wpadać w panikę.
Jeżeli jednak masz konkretne powody, aby podejrzewać monitoring:
1. Nie niszcz urządzenia.
2. Zrób zdjęcie.
3. Zapytaj rodzinę, co to jest.
4. Zapytaj, czy urządzenie nagrywa.
5. Zapytaj, czy nagrywa dźwięk.
6. Zapytaj, kto ma dostęp do obrazu.
7. Powiadom agencję.
8. Zachowaj korespondencję.
9. Jeżeli sytuacja wygląda na poważne naruszenie prywatności, skonsultuj ją z prawnikiem lub organem ochrony danych.
Kamera w domu podopiecznego – pytania, które warto zadać przed wyjazdem
Ja dodałabym tę listę do każdego wyjazdu.
Zapytaj agencję:
Czy w domu są kamery?
Ile ich jest?
W jakich pomieszczeniach?
Czy są widoczne?
Czy nagrywają obraz?
Czy obraz jest zapisywany, czy tylko transmitowany na żywo?
Czy kamera ma mikrofon?
Czy nagrywany jest dźwięk?
Kto ma dostęp do nagrań?
Czy rodzina może oglądać obraz na żywo przez telefon?
Jak długo przechowywane są nagrania?
Czy kamera działa przez całą dobę?
Czy jest wyłączana podczas czynności higienicznych?
Czy monitoring obejmuje pokój opiekunki?
Czy informacja o kamerach znajduje się w dokumentach dotyczących zlecenia?
Najlepiej, jeśli odpowiedź otrzymasz przed wyjazdem i na piśmie.
Co powiedzieć rodzinie, jeśli nie chcesz być obserwowana?
Nie trzeba od razu rozpoczynać wojny.
Można powiedzieć spokojnie:
„Rozumiem, że chcą Państwo mieć pewność, że mama jest bezpieczna. Chciałabym jednak wiedzieć, gdzie znajdują się kamery, czy nagrywają dźwięk i kiedy działają. Potrzebuję również prywatności podczas mojego czasu wolnego.”
To normalna rozmowa pomiędzy dorosłymi ludźmi.
Jeżeli rodzina ma uczciwe zamiary, powinna być w stanie wyjaśnić zasady.
A co, jeśli rodzina mówi: „Jeśli nie masz nic do ukrycia, nie powinnaś mieć problemu z kamerą”?
To argument, który brzmi logicznie tylko na pierwszy rzut oka.
Czy fakt, że nie mamy nic do ukrycia, oznacza, że możemy zgodzić się na filmowanie wszystkiego?
Przecież również w domu nie chodzimy cały czas z otwartym telefonem i nie pozwalamy każdemu czytać naszych wiadomości.
Prawo do prywatności nie wynika z tego, że mamy coś do ukrycia.
Wynika z tego, że jesteśmy ludźmi.
Czy kamera może pomóc rodzinie, ale jednocześnie zaszkodzić opiekunce?
Tak.
To chyba najlepszy sposób podsumowania całego problemu.
Rodzina może powiedzieć:
„Chcemy tylko wiedzieć, czy mama jest bezpieczna”.
Opiekunka może odpowiedzieć:
„Rozumiem, ale nie chcę być obserwowana przez cały dzień”.
I obie strony mogą mieć rację.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem nie zawsze jest „kamera albo żadnej kamery”.
Czasami można znaleźć rozwiązanie pośrednie.
Na przykład:
kamera tylko w pokoju seniora,
brak mikrofonu,
brak zapisu obrazu,
kamera uruchamiana tylko w określonych sytuacjach,
wyłączenie kamery podczas czynności higienicznych,
ograniczenie pola widzenia,
czujnik ruchu zamiast ciągłego obrazu.
Właśnie zasada wyboru rozwiązania mniej ingerującego w prywatność jest istotna przy ocenie monitoringu w opiece domowej.
Kamera w domu podopiecznego – bezpieczeństwo czy inwigilacja?
I tutaj dochodzimy do sedna.
Kamera może być pomocą.
Może uratować seniora.
Może pozwolić rodzinie szybciej zareagować.
Może udowodnić, że opiekunka nie zrobiła tego, o co została niesłusznie oskarżona.
Ale kamera może również stać się narzędziem kontroli.
Może powodować stres.
Może niszczyć zaufanie.
Może sprawić, że opiekunka będzie czuła się obserwowana nawet wtedy, gdy powinna odpoczywać.
A ukryta kamera u seniora, o której opiekunka nie została poinformowana, to już zupełnie inna sytuacja niż jawny monitoring, o którym wszyscy wiedzą.
Kamera w domu podopiecznego – najczęściej zadawane pytania
Czy rodzina może nagrywać opiekunkę?
Nie można udzielić odpowiedzi „zawsze tak” lub „zawsze nie”. Trzeba ocenić cel, sposób, zakres monitoringu i model zatrudnienia. Prywatny charakter domu nie daje automatycznie prawa do nieograniczonego nagrywania osób trzecich.
Czy opiekunka musi zgodzić się na kamerę?
Nie każda kamera wymaga takiej samej zgody. Jeżeli jednak monitoring obejmuje opiekunkę, szczególnie w sposób stały lub ukryty, jej prawa do prywatności muszą być uwzględnione.
Czy opiekunka może odmówić pracy z kamerą?
Może odmówić przyjęcia zlecenia, jeśli warunki jej nie odpowiadają. Jeżeli kamera została odkryta już po rozpoczęciu pracy, sytuację najlepiej najpierw wyjaśnić z rodziną i agencją.
Czy ukryta kamera u seniora jest legalna?
Ukryty monitoring jest szczególnie problematyczny. Nie należy zakładać, że właściciel domu może bez ograniczeń ukryć kamerę i nagrywać osoby trzecie. W zależności od urządzenia i sposobu użycia mogą pojawić się również problemy związane z nieuprawnionym nagrywaniem dźwięku.
Czy kamera może nagrywać dźwięk?
To szczególnie wrażliwa kwestia. Nagrywanie niepublicznych rozmów może w Niemczech podlegać ochronie karnej na podstawie § 201 StGB.
Czy rodzina może oglądać opiekunkę przez telefon?
Sama możliwość technicznego podglądu nie rozstrzyga o jego legalności. Należy ocenić m.in. cel i zakres monitoringu oraz prawa osób znajdujących się w kadrze.
Czy kamera może być w pokoju seniora?
Może istnieć uzasadniony cel związany z bezpieczeństwem seniora, ale trzeba uwzględnić również prywatność opiekunki, która może przebywać w tym pomieszczeniu podczas pracy.
Czy kamera może być w pokoju opiekunki?
To sytuacja szczególnie ingerująca w prywatność i nie należy jej traktować jak zwykłego monitoringu seniora.
Czy kamera może być w łazience?
Pomieszczenia intymne wymagają szczególnej ochrony. Kamera w łazience lub toalecie powinna być traktowana jako bardzo poważna kwestia prawna i dotycząca prywatności.
Co zrobić, gdy agencja nie powiedziała o kamerze?
Udokumentować sytuację, zapytać rodzinę o urządzenie, poinformować agencję i poprosić o wyjaśnienie na piśmie.
Moja rada dla opiekunek
Przed wyjazdem na zlecenie pytamy o choroby seniora.
Pytamy o jego mobilność.
Pytamy o noce.
Pytamy o obowiązki.
Pytamy o zakupy.
Pytamy o zwierzęta.
Pytamy o łazienkę.
Pytamy o pokój.
Pytajmy również o kamery.
Nie dlatego, że musimy być podejrzliwe.
Tylko dlatego, że miejsce pracy powinno być znane przed podjęciem decyzji o wyjeździe.
Jeżeli rodzina mówi:
„Mamy jedną kamerę w pokoju mamy, ponieważ mama często upada. Jest wyłączana podczas kąpieli i nie nagrywa dźwięku”.
To zupełnie inna informacja niż:
„W domu są jakieś kamery, ale nie ma się czym przejmować”.
Jeszcze inaczej wygląda sytuacja, gdy opiekunka po tygodniu znajduje urządzenie, o którym nikt jej nie powiedział.
Jawność jest tutaj niezwykle ważna.
Bo problemem nie zawsze jest sama kamera.
Czasami problemem jest to, że ktoś postanowił obserwować drugiego człowieka, nie mówiąc mu o tym.
A w pracy opiekuńczej, która i tak wymaga ogromnego zaufania, jest to bardzo cienka granica.
Czy zgodziłybyście się na pracę w domu podopiecznego, w którym znajdują się kamery? A co zrobiłybyście, gdybyście dowiedziały się o nich dopiero po przyjeździe?
Uwaga: informacje prawne w tym artykule mają charakter ogólny i dotyczą przede wszystkim Niemiec. Dokładna ocena zależy od konkretnej sytuacji, modelu zatrudnienia, celu monitoringu, rodzaju urządzenia i sposobu przetwarzania nagrań. Przy sporze dotyczącym konkretnej kamery warto skonsultować się z niemieckim prawnikiem lub właściwym organem ochrony danych.



Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że zainteresował Cię mój artykuł. Pozdrawiam. Barbara Bereżańska